W Bytowie rozgorzała dyskusja wokół pomysłu zakupu śmieciarek napędzanych gazem ziemnym (CNG). Inicjatywa, zainicjowana przez Marcina Rychtera, dyrektora Wodociągów Miejskich, wzbudza zarówno entuzjazm, jak i wątpliwości. Część przedstawicieli branży paliwowej uważa, że przedsięwzięcie jest zbyt kosztowne i trudne do realizacji. Sam Rychter jest jednak przekonany, że plan ma solidne podstawy.
Spis treści
- CNG zamiast diesla – ekologiczna rewolucja w Bytowie?
- Dyrektor Rychter: „To nie kosztuje milionów, tylko setki tysięcy”
- Wspólny kierunek – jeden rodzaj paliwa dla całego regionu
- Elektryczne śmieciarki? „Nie nadają się do ciężkiej pracy”
- Kto dostarczy paliwo?
- Starosta: „CNG to kierunek możliwy do realizacji”
- Zakład w Sierznie inwestuje w niskoemisyjne pojazdy
- CNG – przyszłość transportu komunalnego w Bytowie?
CNG zamiast diesla – ekologiczna rewolucja w Bytowie?
Podczas posiedzenia komisji miejskiej dyrektor Wodociągów Miejskich przedstawił koncepcję stopniowego wprowadzenia śmieciarek zasilanych sprężonym gazem ziemnym. Według jego założeń projekt miałby objąć nie tylko spółkę miejską, ale również inne jednostki samorządowe i spółki powiatowe, w tym PKS Bytów. W przyszłości w ten sam sposób mogłyby być zasilane także autobusy komunikacji publicznej.
Pomysł spotkał się z mieszanymi reakcjami. Przedstawiciele branży paliwowej zwracają uwagę na wysokie koszty inwestycji.
– Budowa stacji CNG to inwestycja liczona w milionach złotych. Nie wierzę, by prywatny operator czy nawet PKS Bytów zdecydowali się na taki wydatek – komentuje jeden z lokalnych przedsiębiorców z sektora paliwowego.
Dyrektor Rychter: „To nie kosztuje milionów, tylko setki tysięcy”
Marcin Rychter stanowczo odpiera te zarzuty. Jak tłumaczy, budowa stacji ładowania gazem ziemnym może być znacznie tańsza, jeśli zostanie ona podłączona bezpośrednio do istniejącej sieci gazowej.
– To nie jest inwestycja za kilka milionów złotych. Wystarczy kilkaset tysięcy – zapewnia dyrektor. – Rozmawiałem z prezesem PKS, który już planuje wystąpić do PGNiG o warunki techniczne dla takiej stacji.
Według Rychtera wstępne rozmowy w tej sprawie odbyły się również ze starostą Leszkiem Waszkiewiczem i przedstawicielami Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Sierznie, który również planuje zakup dwóch śmieciarek zasilanych CNG.
Wspólny kierunek – jeden rodzaj paliwa dla całego regionu
Celem Rychtera jest ujednolicenie systemu zasilania pojazdów komunalnych w całym powiecie bytowskim. Dzięki temu śmieciarki i autobusy mogłyby korzystać z jednej infrastruktury, co w dłuższej perspektywie miałoby obniżyć koszty eksploatacji.
– Wspólnie z Zakładem w Sierznie uznaliśmy, że idziemy w kierunku CNG. To paliwo jest tańsze, spełnia normy emisyjne i jest bardziej praktyczne niż prąd – tłumaczy dyrektor.
Elektryczne śmieciarki? „Nie nadają się do ciężkiej pracy”
Rychter podkreśla, że zakup pojazdów elektrycznych byłby nieuzasadniony ekonomicznie.
– Elektryczna śmieciarka kosztuje dwa razy więcej niż ta na gaz ziemny – mówi. – Taki napęd sprawdza się w małych samochodach, ale nie w pojazdach komunalnych, które codziennie wykonują ciężką pracę.
Zwraca również uwagę, że zimą pojazdy elektryczne tracą na wydajności, podczas gdy śmieciarki zasilane CNG zachowują pełną sprawność niezależnie od temperatury.
Kto dostarczy paliwo?
W trakcie komisji padły także pytania o wybór potencjalnych partnerów, którzy mogliby dostarczać gaz. Niektórzy uczestnicy dyskusji zastanawiali się, dlaczego dyrektor rozmawia głównie z właścicielem stacji w Udorpiu oraz z PKS Bytów.
– PKS to spółka samorządowa, dlatego naturalnie jest naszym partnerem. Z kolei stacja w Udorpiu dostarcza paliwo do naszych pojazdów, więc logiczne było rozpoczęcie rozmów właśnie tam – wyjaśnia Rychter.
Dodał również, że teoretycznie Wodociągi mogłyby wybudować własną stację, jednak byłoby to rozwiązanie nieopłacalne przy małej liczbie pojazdów.
Starosta: „CNG to kierunek możliwy do realizacji”
Leszek Waszkiewicz, starosta bytowski, potwierdza, że na terenie powiatu nie ma obecnie stacji tankowania CNG. Jednocześnie zaznacza, że temat jest poważnie rozważany, a współpraca z PKS Bytów może być kluczem do sukcesu.
– Autobusy zasilane gazem ziemnym są tylko nieznacznie droższe od tych z silnikami diesla, a jednocześnie znacznie tańsze od elektrycznych czy wodorowych – podkreśla Waszkiewicz.
Zakład w Sierznie inwestuje w niskoemisyjne pojazdy
Jerzy Szpakowski, prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Sierznie, potwierdza, że jego spółka również stawia na ekologiczny transport. W ramach dotacji na modernizację zakładu w wysokości 11 milionów złotych, aż 3 miliony złotych przeznaczono na zakup niskoemisyjnych śmieciarek.
– Elektryczne śmieciarki są zbyt drogie i niefunkcjonalne. Testowaliśmy jeden z takich pojazdów – jego wydajność była bardzo niska. CNG to obecnie najlepsze rozwiązanie – ocenia Szpakowski.
Jego zdaniem śmieciarki na gaz ziemny spełniają aktualne normy emisji, są ekonomiczne i gotowe do pracy w warunkach, w jakich działają służby komunalne.
CNG – przyszłość transportu komunalnego w Bytowie?
Choć pomysł wciąż budzi kontrowersje, coraz więcej samorządowców i przedstawicieli spółek komunalnych widzi w nim szansę na tańszy, bardziej ekologiczny transport. Dyrektor Rychter zapowiada, że rozmowy z potencjalnymi partnerami będą kontynuowane, a jeśli projekt dojdzie do skutku, Bytów może stać się jednym z pierwszych miast regionu, które postawi na gaz ziemny w transporcie komunalnym.






