Jan Wiczkowski, znany w Bytowie jako lokalny „Michael Jackson”, od dłuższego czasu zwraca uwagę na problemy związane z budynkiem przy ul. Miłej 28. Jego zdaniem, zarządzanie przez Bytowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego (BTBS) pozostawia wiele do życzenia, co utrudnia codzienne życie mieszkańcom.
Spis treści
Problemy z infrastrukturą i porządkiem
Wiczkowski wymienia kilka kwestii wymagających natychmiastowej poprawy. Chodzi m.in. o:
- brak monitoringu w budynku, który mógłby zapobiec wandalizmowi,
- opóźnienia w malowaniu klatek schodowych,
- nieporządek wokół kontenera na odzież używaną, z którego korzystają osoby z zewnątrz, pozostawiając odpady.
– „Ja bardzo lubię porządek, cenię porządek i ma być porządek!” – podkreśla Wiczkowski.
Dodatkowo wskazuje na potrzebę odnowienia elewacji, wymiany instalacji elektrycznej, ponieważ w piwnicy często gaśnie światło, oraz dostosowania stopni schodowych, które są zdaniem mieszkańca zbyt wysokie.
Kwestie finansowe i sprzątanie
Lokator budynku informuje, że miesięczna opłata czynszowa wynosi w jego przypadku około 380 zł, choć niektóre mieszkania mają czynsz sięgający nawet 800 zł. Zwraca uwagę, że sprzątanie klatek schodowych odbywa się zaledwie raz w tygodniu, co jego zdaniem jest niewystarczające, zwłaszcza że mieszkańcy dodatkowo płacą ponad 20 zł za utrzymanie porządku.
– „Na ul. Przemysłowej jest czysto, a u nas sprzątanie wygląda tak, że ktoś po prostu przejdzie po schodach i odchodzi” – komentuje Wiczkowski.
Stanowisko administratora
Prezes BTBS, Karol Miazga, zapewnia, że administracja wywiązuje się z obowiązków wynikających z umowy i utrzymuje części wspólne w należytym stanie technicznym.
– „Staramy się utrzymać czystość w budynku. Jednym z większych problemów są pluskwy w mieszkaniach. Akcje ich usuwania organizowane są na koszt gminy, jednak często napotykamy trudności z dostępem do mieszkań, bo lokatorzy pracują do późna lub nie odpowiadają na nasze prośby” – tłumaczy Miazga.
Prezes BTBS podkreśla, że współpraca mieszkańców z administracją jest kluczowa i zachęca, aby najpierw zadbać o porządek we własnych mieszkaniach, zanim zgłasza się pretensje do zarządcy.
Konflikt perspektyw
Sprawa Miłej 28 pokazuje trudny balans między oczekiwaniami mieszkańców a możliwościami administracji. Z jednej strony mieszkańcy domagają się większej dbałości o czystość i infrastrukturę, z drugiej administracja wskazuje na ograniczenia wynikające z dostępności lokatorów i potrzebę współpracy. Konflikt wciąż pozostaje aktualny, a przyszłe działania BTBS i mieszkańców będą kluczowe dla poprawy komfortu życia przy ul. Miłej 28.






